fot. archiwum Pogoni BM

Aż 6:1 Pogoń Banie Mazurskie pokonała w niedzielę przed własną publicznością Tytana Łankiejmy w kolejnym meczu ligowym. Reprezentanci Bań mieli przewagę już od pierwszego gwizdka sędziego. Tuż po rozpoczęciu bardzo dogodnej szansy na zdobycie prowadzenia nie wykorzystał Krzysztof Janik. Dwadzieścia minut później po jego strzale było już 1:0. On też ustalił wynik pierwszej połowy na 2:0.

Początek drugiej części spotkania mógł jednak przez moment dać do myślenia trenerowi. W 50 minucie po strzale z rzutu wolnego Tytan zdobył pierwszą bramkę. To zachęciło ich do odważniejszych ataków, co doskonale wykorzystał... Krzysztof Janik. To on zakończył golem kontrę po jednym z ataków gości. To podcięło Tytanowi skrzydła już do końca meczu. Dwa kolejne gole zdobyli Seweryn Janik i Mariusz Dadak. Wynik meczu ustalił zawodnik gości strzelając bramkę samobójczą.

trener Pogoni Banie Mazurskie Łukasz Kuliś
Przed spotkaniem nakreśliliśmy sobie jasny cel. Musieliśmy wyciągnąć wnioski z ostatniego meczu pucharowego. Zespół zagrał tak jak tego oczekiwałem. Graliśmy przy odbiorze agresywnie, jednak z poszanowaniem przeciwnika, zaś gdy udało się odebrać piłę to rozluźnialiśmy formacje i kreowaliśmy akcje. Uważam, że kibice nie mogli narzekać na naszą grę. Można mieć zarzuty co do skuteczności jednak ciągle nad tym pracujemy.

 

Jesteśmy na Google News - obserwuj nas!