Pochód pierwszomajowy to przed 1989 rokiem nieodłączny element obchodów Święta Pracy w każdym większym mieście. Nie inaczej było też w Gołdapi. Dzieci z biało-czerwonymi i czerwonymi flagami, uczniowie prezentujący swoje osiągnięcia i trofea zdobyte na różnych konkursach i olimpiadach, dorośli z flagami i propagandowymi hasłami. Ten widok ma w pamięci wielu z nas. Jak wyglądał pochód pierwszomajowy w 1983 roku, mogą państwo zobaczyć na filmie Jana Racisa.

Kolejki za niemal wszystkim to był nieodłączny element życia polskich miejscowości w latach osiemdziesiątych. Zapraszamy Państwa do obejrzenia filmu Jana Racisa pt. „Kolejki 16.05.1981".

Junacy hufca OHP w Gołdapi należą do ścisłej czołówki krajowej. We współzawodnictwie hufców resortu rolnictwa zajęli pierwsze miejsce. Sukcesy dokumentuje kilkanaście okazałych pucharów, wiele dyplomów i proporczyków. Ponad 100 junaków wykonuje 40% zadań budownictwa inwentarskiego i mieszkaniowego Przedsiębiorstwa Budownictwa Rolniczego. W ciągu wielu miesięcy średnia płaca junaka przekraczała 3 tys. zł.

Nawet najbardziej emocjonujący film nie jest w stanie całkowicie zaabsorbować widza w gołdapskim konie „Oka". Temperatura na sali podczas mroźnych wieczorów nie przekracza 12 stopni C (mierzono kilkakrotnie termometrem). Może kierownictwo kina sądzi, że odbiorcom X Muzy wystarczy dźwięk i obraz... a może w ten sposób chce stworzyć widzom złudzenie, że przebywają w samym centrum rozgrywających się na ekranie wydarzeń? To drugie przypuszczalnie jest o tyle prawdopodobne, że latem na Sali jest tak prano, jak w tropikalnej dżungli.

Na dworcu kolejowym w Gołdapi nic się od lat nie zmienia. Skandalicznie wygląda drewniana budka, w której znajduje się kasa biletowa PKS. Ściany tej kasy oblepione są różnego rodzaju ogłoszeniami, pisanymi od ręki, wielokrotnie zrywanymi i przyklejanymi na nowo sprawiają, iż ma się wrażenie, że stoi przed nami zaniedbany parkan, sztucznie wkomponowany w poczekalnię dworcową.

W lipcu br. odbył się w Zielonej Górze Ogólnopolski Zlot Młodzieży zrzeszonej w Polskim Towarzystwie Schronisk Młodzieżowych. Wzięło w nim udział ok. 1,5 tys. uczniów szkół średnich z całej Polski. Województwo suwalskie reprezentowane było przez młodzież Liceum Ogólnokształcącego w Gołdapi.

Gołdap - uśmiechali ironicznie niektórzy, gdy rok temu rozważaliśmy w naszej „Gazecie" szanse Gołdapi i okolic jako terenów turystycznych. O tym, że region ten ma bardzo duże szanse w tzw. „trzeciej gałęzi" gospodarki jesteśmy nadal przekonani. A w przeświadczeniu tym dziś już nie jesteśmy odosobnieni. Piękne sosnowe lasy, malownicze jezioro, urocze zakątki w okolicach Stańczyków oraz Szeskiej Góry ściągają tu coraz więcej turystów. W roku ubiegłym w powiecie gołdapskim odpoczywało ponad 40 tys. turystów a obecnie, na początku stycznia Gołdap gościł około 1000 turystów, amatorów nizinnego, białego szaleństwa.

W gołdapskim Liceum Ogólnokształcącym po obozie szkoleniowym w Inowrocławiu w ubiegłym roku powstała grupa esperantystów. Wydawało się, że będzie to aktywny ośrodek podtrzymujący tradycje języka Zamenhofa.

Gmina Gołdap staje się poważnym producentem rolnym. Jej wizytówkę stanowi obsada 97 sztuk bydła na sto hektarów, a roczny skup mleka tylko z gospodarstw indywidualnych przekracza 3 miliony litrów. Państwowe Gospodarstwo Rolne w Gołdapi dostarczyło na rynek ponad tysiąc ton żywca i do końca roku gospodarczego będzie dostarczać mięso z produkcji ponadplanowej.

Licząca ponad 10 tys. mieszkańców Gołdap jest miastem, które podoba się przyjezdnym. Czyste, schludne, ukwiecone - zaliczone zostało do strefy uzdrowiskowej ze względu na czyste powietrze i zachowanie odpowiedniego stanu środowiska człowieka. W konkursach czystości i gospodarności Gołdap niejednokrotnie zdobywała nagrody i wyróżnienia. Te osiągnięcia to niewątpliwie także zasługa Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, które ostatnio zdobyło I miejsce we współzawodnictwie ogólnokrajowym.

Informacje o Gołdapi przewijały się w prasie regionalnej i ogólnopolskiej od zawsze. Czasem były to krótkie notki, innym razem obszerniejsze artykuły. Bardzo ciekawe archiwum stworzyła z nich pani Anna Stechnij. Wklejała ona do zeszytu wszystkie artykuły, na które udało jej się natknąć w prasie w latach 1974-1981. Pochodzą one przede wszystkim z Gazety Białostockiej (obecnie Gazety Współczesnej) i Kuriera Polskiego.