Przegląd prasy / Kurier Gołdapski, Anna Grudzińska

- Jak się dowiedziałyśmy o pomyśle połączenia szpitala z naszym zakładem, to każda z nas miała łzy w oczach - mówi pielęgniarka Anna z SP Zakładu Pielęgnacyjno- Opiekuńczego. - Niektóre nawet płakały. Kto da nam pracę w razie zwolnienia? Teraz żyjemy w strachu o nasz los.

Dziennikarka Kuriera Gołdapskiego spotkała się z dwiema pracownicami zakładu, które obawiają się połączenia dwóch placówek.

- Na to, w jakim stanie jest teraz zakład, pracowałyśmy dziesięć lat. Pani dyrektor i my, pracownicy - twierdzi Barbara. - Pielęgniarki mówiły o trudnych początkach, o stanie technicznym budynku. Pensja wynosiła 900 zł brutto. Niektórzy przez jakiś czas pracowali jako wolontariusze. - Na początku byłyśmy salową i pielęgniarką w jednym - wspomina Anna. - Sprzątałyśmy oddział, myłyśmy sedesy i baseny. Kiedy pacjenci byli przewinięci, zabierałyśmy się za pracę pielęgniarską: dokumentację, leki czy kroplówki. Wypracowałyśmy obecny stan naszą ciężką pracą i dlatego nas tak boli ten pomysł.

Więcej w dzisiejszym Kurierze Gołdapskim.