Na posiedzenie komisji oświaty przy Radzie Miejskiej, które odbyło się w poniedziałek, zaproszona została Marta Jurgiełan. Radni chcieli z pierwszej ręki poznać plany oraz oczekiwania nowej dyrektor Domu Kultury w Gołdapi. Na to stanowisko 9 lutego powołał ją burmistrz Gołdapi.

- Było to dla mnie bardzo duże zaskoczenie - twierdzi Marta Jurgiełan. - Jednocześnie poczułam się doceniona przez burmistrza. W Domu Kultury pracuję 10 lat. Zaczynałam jako stażystka, potem przechodziłam przez wszystkie stanowiska. Myślę, że będzie mi znacznie łatwiej zarządzać jednostką niż komuś innemu, gdyż znam ją z każdej strony.

Matra Jurgiełan nie planuje wprowadzać rewolucyjnych zmian w funkcjonowaniu Domu Kultury. Jednak przez ostatnie lata widziała pewne niedociągnięcia i planuje je wyeliminować.

- Oprócz tego, co było dotychczas robione w Domu Kultury, planuję kłaść większy nacisk na edukację dzieci i młodzieży - dodaje dyrektor. - Powstało kino, więc prowadzić będziemy zajęcia związane z filmem. Powstała też sekcja teatralna, mieliśmy już dwa spotkania. Zadowoleni z jej utworzenia są zarówno nauczyciele, jak i uczniowie. To potwierdza, że takie zajęcia są potrzebne.

Nowe działania wiążą się z potrzebą zwiększenia ilości etatów w DK. Marta Jurgiełan zamierza wkrótce zwrócić się z takim wnioskiem do burmistrza Gołdapi. Jej zdaniem na cały etat powinien zostać zatrudniony pracownik techniczny. Osoba, która wcześniej pracowała na tym stanowisku, obecnie jest operatorem w kinie. Kolejne miejsce pracy powinno zostać utworzone dla prowadzącego zajęcia z grupą teatralną.

- Pani Beata Otto, która teraz prowadzi te zajęcia, pracuje na umowę zlecenie - mówi Marta Jurgiełan. - Czuje się tym pokrzywdzona i chciałaby pracować na 1/3 etatu.

Kolejna osoba powinna zostać zatrudniona w kinie na stanowisku biletera. Dyrektor Domu Kultury uważa, że do tego celu wystarczy 1/2 etatu.

- Życzę pani dyrektor powodzenia w realizacji tego, co pani zamierza - podsumowuje wystąpienie Marty Jurgiełan radny Jarosław Dzienis. - Odnosząc się do pani słów mam jeden minus i kilkadziesiąt plusów. Minus jest za to, że nie planuje pani zmian. Dochodzę do wniosku, że dotychczas Dom Kultury funkcjonował perfekcyjnie. Rozumiem, że tą instytucję przejęła pani po Zbigniewie Mieruńskim w bardzo dobrym stanie. Nie wiem więc, dlaczego w takiej sytuacji poprzedni dyrektor został odwołany. Plusy są za to, że kładziecie nacisk na edukację kinową i teatralną.

Jarosława Dzienisa interesowało też, czy na wsiach będzie organizowana większa ilość imprez. Pytanie miało związek ze zwieszeniem gminnej dotacji na Dom Kultury w bieżącym roku. Dyrektor jednak odpowiedziała, że dodatkowe pieniądze zostaną przeznaczone tylko na imprezy w Gołdapi.