Dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji w Gołdapi Marian Kulikowski złożył w styczniu do burmistrza Gołdapi wniosek o zakup samochodu na potrzeby swojej instytucji. Pieniądze miały pochodzić ze środków zapisanych pierwotnie w budżecie placówki na dokończenie boiska bocznego przy stadionie. Zdaniem dyrektora, z zaplanowanych na te prace 100 tysięcy złotych, uda mu sie zaoszczędzić 30 tysięcy. To zaś pozwoliłoby kupić używany samochód, który zastąpiłby wysłużonego UAZ-a.

Pierwszy raz radni miejscy zajęli się w komisjach tą propozycją w ubiegłym miesiącu. Jednak w związku z pojawiającymi się różnego rodzaju pytaniami w tej kwestii, postanowili przełożyć ostateczną decyzję do czasu osobistego wyjaśnienia wszystkich wątpliwości przez dyrektora OSiR. Marian Kulikowski odpowiedział na te pytania w ubiegłym tygodniu, podczas wspólnego posiedzenia komisji Rady Miejskiej. Jak się okazało, jego wyjaśnienia i uzasadnienie potrzeby zakupu samochodu poskutkowało przeznaczeniem na ten cel jeszcze większych pieniędzy.

- Uważam, że 30 tysięcy to jest za mało - uważa radny Marian Chmielewski. - Jeśli jest z czego, to trzeba dołożyć i kupić porządniejszy samochód. Nie ma sensu kupować jakiegoś dziada i go za kilka miesięcy remontować.

Podobnego zdania był też Marian Waraksa. Miał jednak zastrzeżenia co do źródła finansowania.

- Jestem za zakupem, ale nie za tą cenę. Za pół roku takie auto pójdzie na szrot -podkreśla radny Waraksa. - Mnie niepokoi jednak finansowanie zakupu z pieniędzy na boisko. W bólach powstaje ono od kilku lat. Znając potrzeby piłkarzy i drużyn płyta gówna pójdzie za jakiś czas do modernizacji. Co się stanie, jak nie będzie wówczas bocznego?

Ostatecznie radni postanowili, że na zakup samochodu przeznaczone zostanie około 50 tysięcy złotych. Teraz stosowna uchwałę musi podjąć Rada Miejska.