Kompleks Sportowo-Rekreacyjny ma 4 lata. Gołdapianie przyzwyczaili się już jego istnienia. Jest jednak deficytowy. Władze widzą dwa wyjścia z tej sytuacji: sprzedaż całości dla inwestora lub likwidację obiektu. Takiego obrotu sprawy chyba niewielu się spodziewało. Dla mieszkańców Gołdapi to ważny i potrzebny obiekt.

- Od samego początku istnienia basenu przychodzę tu raz lub dwa w miesiącu, aby popływać - mówi pani Justyna. - Pozwala mi to się odprężyć, odpocząć. Nie wyobrażam sobie, aby to się skończyło.

Podobnie myśli wiele innych osób. Niestety, przy projektowaniu kompleksu zaplanowane zostało znacznie większe obłożenie obiektu, zarówno pływalni, jak i hali sportowej. To zaś spowodowało, że funkcjonowanie kompleksu jest obecnie deficytowe. Co miesiąc wymaga znacznej dopłaty z budżetu gminy.

- Po wtorkowej sesji Rady Miejskiej spotkałem się z grupą radnych oraz kierownictwem urzędu i kompleksu - mówi burmistrz Marek Miros. - Podczas bardzo burzliwej dyskusji udało nam się osiągnąć porozumienie, co do dalszego postępowania. Do końca kwietnia zostanie ogłoszony przetarg na sprzedaż całego obiektu. Podobnie postąpiły samorządy w wielu innych miastach Polski. Z tego, co się orientuję, wyszły na tym bardzo dobrze.

A co, jeśli przetarg będzie nieudany? Uzgodnienia są jednoznaczne. Najpóźniej w czerwcu Kompleks Sportowo-Rekreacyjny zostanie zlikwidowany.

- Po przeliczeniu kosztów okazuje się, że znacznie taniej jest utrzymywać nieużywany obiekt, niż pozostawić w go obecnej formie i dopłacać więcej - dodaje burmistrz. - Nie możemy więc narażać naszego budżetu na niepotrzebne obciążenia.

Światełko w tunelu nadal widzi jednak kierownik Kompleksu Sportowo-Rekreacyjnego.

- Bardzo dużo zależy od samych mieszkańców Gołdapi - twierdzi Marian Mioduszewski. - Według naszych wyliczeń już przyjście każdego przynajmniej raz na godzinę co miesiąc bardzo znacząco poprawiłoby nasze finanse. To zaś pozwoliłoby uratować obiekt przed likwidacją. Wszystko w rękach gołdapian, więc zapraszam do jak najczęstszego korzystania.

Alternatywnym rozwiązaniem byłoby ewentualnie większe obłożenie hali sportowej.

- Tu w rachubę wchodzą jedynie godziny popołudniowe - dodaje Marian Mioduszewski. - Do 16.00 ćwiczy tu bowiem młodzież z gimnazjum.

Ostatecznie o dalszych losach Kompleksu Sportowo-Rekreacyjnego w Gołdapi zdecydują radni podczas najbliższego, wspólnego posiedzenia komisji Rady Miejskiej. Jak dodaje burmistrz, choć sprzedaż lub likwidacja obiektu nie wymaga ich zgody, to jednak ze względu na ważność decyzji chce znać opinię włodarzy. Do tematu powrócimy.


DODANO 02-04-2010 00:01
Powyższy artykuł jest prima aprillisowym żartem. Więcej...