Od wczoraj odwiedzający safari państwa Rudziewiczów mogą podziwiać nowe zwierzęta. Do między innymi jeleni, strusi, emu, jaka, zebry, dzików, świniodzików, tarpana i dzikich koni, dołączyły dwa kucyki, alpaka oraz... wielbłąd dwugarbny.

- Jest to młoda samica - mówi Mirosław Rudziewicz. - Na razie będzie żyła sama. Zakup samca planujemy za około dwa lata, gdy samica będzie zdolna się rozmnażać. Przywieziona alpaka jest także panią. W jej przypadku męskie towarzystwo pojawi się w najbliższych dniach.

 

Jesteśmy na Google News - obserwuj nas!

 

 

Właściciel safari dementuje również pojawiające się czasem w rozmowach Gołdapian informacje o zakupie tygrysa.

- Powód jest prosty, moja żona nie lubi kotów - żartuje Mirosław Rudziewicz. - Prawdą jednak jest to, że najbliższym tygodniu przywiezione będą egzotyczne owce.

Safari państwa Rudziewiczów mieści się w Zatykach, kilkanaście kilometrów od Gołdapi. Jest już słynną i bardzo chętnie odwiedzaną atrakcją przez turystów. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby zwiedzali je także Gołdapianie. Koszt zorganizowanej przez Rudziewiczów przejażdżki po rozległych terenach safari, podczas których można podziwiać wszystkie zwierzęta, a często je i dotknąć, to 15 złotych od osoby. Szczegółowe informacje oraz zapisy pod numerem telefonu 607-563-147.