Kochani Gołdapianie.

Widzę, że post na temat problemu z odśnieżaniem wzbudza wielkie emocje. Komentarze mówią same za siebie: to nieudolność władz! Ktoś musi beknąć! To nasze podatki! I tak dalej, i tak dalej. Tomasz Lis w swojej pierwszej książce twierdził, że polskie poczucie więzi społecznych kończy się na rodzinie. W skali chociażby jednego bloku mamy już trudności z dogadaniem się. Niestety to prawda. Widać wyraźnie, że nasze więzi społeczne w skali miasta objawiają się tylko na wyborach samorządowych oraz w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Ale tyle robi każdy mniej lub bardziej sumiennie.

Muszę powiedzieć pewne rzeczy wprost, by dobrze zrozumiano moje intencje. Siedzenie na forum i okazywanie swojego oburzenia poprzez pisanie postów w ciepłym domku nie jest żadną działalnością. Śnieg leży na parkingach, a nie na goldap.info. Muszę zapytać, co zrobiłeś kochany mieszkańcu, by problem był choć odrobinkę mniejszy? Stać cię na cokolwiek więcej niż na żałosne biadolenie?

 

Jesteśmy na Google News - obserwuj nas!

 

 

Dziś rano zamiast zwyczajowego porannego rozprostowania kości w warunkach domowych wybrałem się do sklepu i kupiłem łopatę do śniegu. Mimo, iż rzadko jeżdżę swoim autem, odkopałem je i odmroziłem. Z rozpędu, w miarę możliwości i sił, odśnieżyłem wolne miejsce parkingowe obok, a później jeszcze jedno. Zrobiłem też dojście z chodnika do aut. Jak tylko skończyłem, na odśnieżonych miejscach stanęły auta.

Zdaję sobie sprawę, że jak tylko wyjadę z parkingu, ktoś zajmie moje miejsce, a ja będę skazany na szukanie nowego. Kto wie, może będę musiał je odśnieżyć. Czy jestem jeleniem? Frajerem? Nie. Siedząc teraz za komputerem uważam, że mam pełne prawo sobie ponarzekać na forum. Problem w tym, że w tej chwili bardziej chce mi się narzekać na zwykłego, prostego Gołdapiaka.

Patriot