Piszę na temat prób w ramach warsztatów muzycznych, jakie od maja br. odbywają się w tutejszym Domu Kultury, a które niestety stały się uciążliwe dla mieszkańców najbliższej okolicy (ul. Żeromskiego). Po pracy zazwyczaj wraca się do domu, by w nim odpocząć, a tu od 15.00 do 22.00 (zdarzało się , że i w porywach do 23.00) „łomot" i hałas za oknem. Naprzykrza się on tym bardziej, im bliżej ku wieczorowi i porze wypoczynku czyli kiedy świat wycisza się. Może osoby zainteresowane uznają to za szukanie dziury w całym, ale moja rodzina ma już dość codziennych prób w DK w późnych godzinach wieczornych i tego, że trzeba zamykać okna, bo takie czynności, jak: czytanie bajek przed snem czy obejrzenie programu w telewizji jest zakłócane przez „łomot" z DK. Osobiście nie mam nic przeciwko słuchaniu głośnej muzyki, ale to, co lubię ja, nie musi podobać się innym.

imię i nazwisko do wiadomości redakcji

 

Jesteśmy na Google News - obserwuj nas!

 

 

Marta Jurgiełan, dyrektor Domu Kultury w Gołdapi
W Domu Kultury działają różne sekcje, m.in. sekcja muzyczna. Młodzież przychodzi na próby i ćwiczy swoje umiejętności. Ze względu na większą ilość wolnego czasu w wakacje te próby są częstsze. W dniach, kiedy było bardzo gorąco, w pomieszczeniach były otwarte okna. Być może dlatego hałas się roznosił po okolicy. Od tego tygodnia podczas prób okna będą jednak zamknięte. Mam nadzieję, że dzięki temu dźwięki dochodzące z Domu Kultury nie będą głośnie i nie będą przeszkadzać okolicznym mieszkańcom.