Sytuacja w tym miejscu jest wg mnie tragiczna. Chodzi o skrzyżowanie ulic Paderewskiego i Popiełuszki, a dokładniej o parkujące blisko tego skrzyżowania samochody. Zasłaniają one kierowcom jadącym ul. Popiełuszki widok aut jadących ul. Paderewskiego od strony centrum miasta.

 

Jesteśmy na Google News - obserwuj nas!

 

 

Przekonałem się o tym w sobotę, na szczęście bez większych przygód. Otóż jadąc ul. Paderewskiego od strony centrum w stronę Suwalskiej i dojeżdżając już do skrzyżowania z Popiełuszki, z drogi podporządkowanej przed maskę mojego samochodu wyjechało inne auto. Na szczęście kierowca w porę zatrzymał swój samochód na środku drogi, co pozwoliło mi na ominięcie tegoż auta z lewej strony. Gdyby auto wyjechało jeszcze z ćwierć metra to na pewno nie zmieściłbym się między nim a krawężnikiem.

Jak już wspominałem sytuacja jest nie ciekawa. Wiem że było już o tym pisane i mówione wielokrotnie, ale trzeba chyba "odgrzać ten kotlet" i w końcu coś z tym zrobić, zanim dojdzie tam do wypadku.

(imię i nazwisko autora listu do wiadomości redakcji)