Piszę tutaj, bo nie wiem, gdzie to zgłosić i co z tym dalej zrobić. Otóż na zbiegu ulic Warszawskiej i Wileńskiej, tuż przy sklepie Karo, od paru dni leży zdechły kotek. Wczoraj została o tym fakcie powiadomiona policja, ale nadal nic w tym kierunku nie zrobili.

Miałem ostatnio okazję i przyjemność przejechać się nowo wyremontowanym odcinkiem drogi na ulicy Mazurskiej. Wszystko w miarę, asfalt taki sobie, ale z pewnością o niebo lepiej niż było wcześniej. Jednak jakie było moje zdziwienie, kiedy przejeżdżałem przez most na ul. Mazurskiej.

Dlaczego pani dyrektor Przedszkola Samorządowego nr 1 w Gołdapi pozwoliła przyjmować od 1 września dzieci do przedszkola, skoro remont jest niezakończony, wszystkie korytarze są brudne, sale zakurzone, pracownicy noszą szafki. Dzieci przebywają w salach i wdychają razem z pracownikami kurz, do sal trzeba błądzić korytarzami i schodami.

Szanowni mieszkańcy miasta i gminy Gołdap

Pozwalam sobie przesłać do Państwa list otwarty w sprawie tzw. pomnika braterstwa broni. Zwracam się do Państwa, by wyjaśnić motywy koniecznej decyzji związanej z rozbiórką pomnika zlokalizowanego przy Placu Zwycięstwa w Gołdapi. Z czego wynika ta konieczność?

Jest klika minut przed godziną 15. Ze stojącej naprzeciwko restauracji Janczes ciężarówki dostawca wyładowuje towar. Dosłownie minutę wcześniej za nią stała jeszcze jedna (na pierwszym zdjęciu widać, jak odjeżdża). Wcześniej na tym odcinku był zakaz zatrzymywania i z tego, co pamiętam, pod nim była tabliczka „nie dotyczy zaopatrzenia". Proszę zobaczyć, do czego doprowadziło zniesienie tego zakazu.

Piszę w związku z  pytaniem,  nurtującym mnie i nie tylko mnie, ale też innych mieszkańców dzielnicy tzw. "uliczek" na Kościuszki. Otóż sprawa dotyczy "jakości" i stanu nawierzchni ulic, m.in. Zielonej, Małej, Cichej. Drogi są w opłakanym stanie, tyle że płaczą i płacą za to mieszkańcy (naprawy pojazdów, malowanie domów, nie mówiąc o notorycznym myciu szyb). Przez niespełnione obietnice wyborcze, m.in. starosty gołdapskiego, ludzie borykają się z coraz to dotkliwszym problemem poruszania się po dzielnicy.

Warsztat Terapii Zajęciowej w Gołdapi skupia ludzi niepełnosprawnych intelektualnie, często mających orzeczone sprzężone niepełnosprawności. Na ich stan psychofizycznych składa się kilka ułomności. Części z uczestników wskazane są systematyczne zajęcia ruchowe, by mogli w miarę normalnie funkcjonować. Ponad rok temu instruktorki Małgorzata Rusek i Marta Żabicka postanowiły zebrać grupę chętnych do jazdy na rowerach. Około pół roku gromadziły rowery (od znajomych i od swoich rodzin), które przeglądał konserwator WTZ.

Od dłuższego czasu porusza mnie pewna sprawa. Dotyczy ona rozdawania żywności przez OPS w Gołdapi. Problem polega na tym, że ludzie, którzy żywność tę otrzymują, muszą przenosić ją do samochodów zaparkowanych przed bramą ośrodka. Niestety, parkując przed bramą robią to wbrew prawu, ponieważ widnieje tam zakaz zatrzymywania się. W związku z tym stróże prawa fundują ludziom mandaty za nieprawidłowe parkowanie.

W ramach współpracy z Nadleśnictwem Gołdap, uczestnicy przyszłorocznego Szkolnego Koła Ekologicznego, prowadzonego przez nauczyciela biologii Beatą Zajkowską, zostali zaproszeni na warsztaty edukacyjne oraz wycieczkę. Odbyła się ona 17 czerwca.

Jak niebezpieczna i odpowiedzialna jest praca funkcjonariuszy Straży Granicznej mogli się przekonać przedszkolaki i uczniowie Szkoły Podstawowej w Boćwince. We wtorek, 25 maja, w związku z obchodami Święta Straży Granicznej i na zaproszenie komendanta ppłk Janusza Worotnickiego nasi uczniowie odwiedzili placówkę Straży Granicznej w Baniach Mazurskich.

W ubiegłym roku zakupiłem dom w Boćwince. Jesienią okazało sie, że podczas większych opadów jest on podtapiany. Wszystkiemu winne są niedrożne rowy melioracyjne na sąsiednich działkach. 25 lutego b.r. złożyłem pismo do Starostwa Powiatowego w Gołdapi w prośbą o wydanie ich właścicielom nakazu oczyszczenia tych rowów.

W ubiegły czwartek w TV widziałam program o tzw. "oknach życia". Przyszło mi na myśl, że u nas też przydałoby się coś takiego. Przecież Gołdap nie jest aż tak małym miastem. Wiele razy zdarzało się, że kobiety porzucały swoje dzieci, a „okno życia" dawałoby im szanse na przeżycie. Może władze miasta pomyślałyby o jego utworzeniu? Przecież chodzi o życie małych dzieci.
Pozdrawiam, Judyta

We wtorek, 20 kwietnia, wraz z opiekunami p. Anną Janonis i p. Justyną Maciesiak, wyruszyliśmy do Nadleśnictwa Gołdap. Na miejscu w Izbie Edukacji Ekologicznej odbyły się zajęcia prowadzone przez panią Marzannę Konieczny. Na zajęciach dowiedzieliśmy się, jak działa ekosystem lasu, jakie są rodzaje drzewostanów oraz jakie gatunki zwierząt i roślin można w nich spotkać.

17 i 18 kwietnia uczniowie z Zespołu Szkół Zawodowych wraz z opiekunami oraz przedstawicielami Urzędu Miejskiego i społeczności gołdapskiej wzięli udział w uroczystościach pogrzebowych Lecha i Marii Kaczyńskich. Grupa udała się do Krakowa, aby oddać hołd i pożegnać Parę Prezydencką.

W dniu wczorajszym około godziny 14.00 znaczna część przechodniów na deptaku przy kwiaciarni i Lewiatanie po północnej stronie Placu Zwycięstwa miało okazję "załapać" się na spadające ogryzki jabłek czy też skórki po mandarynkach. Ja byłem "szczęściarzem", bo poświecono mi całą mandarynkę.

Około 14:30 zrobiłem dziś dwie fotografie, na których widać nienaganne parkowanie "naszej" policji. Radiowóz stał praktycznie na przejściu, a żeby tego było mało, przy samym znaku zakazu zatrzymywania i postoju. Pojazd nie miał włączonych „kogutów". Ciekaw jestem, jaki mógł być powód tak odważnego parkowania, który dla każdej innej osoby skończyłby się bezdyskusyjnym mandatem.

Dziś rano wracając z nocnej zmiany mieliśmy w Gołdapi spotkanie z nietypowym "gościem", którym był bóbr. Kręcił się w okolicach ul. Wojska Polskiego. Przesyłam parę fotek z tego spotkania :) Zostały one zrobione, gdy bóbr "Rysio" schował się w tujach naprzeciwko Biedronki.

Na Osiedlu II w Gołdapi pod koniec ubiegłego roku rozpoczęto prace nad kolektorem sanitarnym. Niestety, nie udało się ich zakończyć przed zimą. Teraz, kiedy są roztopy, ulica jest w opłakanym stanie. Nie można dojechać do posesji, samochody grzęzną w błocie. Bardzo łatwo można uszkodzić zawieszenie. Kto będzie nam zwracał za te uszkodzenia? Nawet dzieci, które uczęszczają do szkół, maja problem z przejściem. Firma, która jest wykonawcą, myśli, że rozwiąże problem przejazdu wysypaniem wywrotki żwiru na drogę. Niestety, nic to nie da. Apeluję do osób odpowiedzialnych w Urzędzie Miejskim, aby zrobili w końcu z tym porządek.

Piotr Zawadzki

W nawiązaniu do artykułu Palenie może zaszkodzić nie tylko zdrowiu, chciałbym podzielić się swoim spostrzeżeniem. Mieszkam w pobliżu Liceum Ogólnokształcącego. Na co dzień widzę zachowanie uczącej się tam młodzieży. Na każdej przerwie międzylekcyjnej wiele osób wychodzi zapalić papierosa. Z moich obserwacji wynika, że w tej grupie są również osoby niepełnoletnie. Takie zachowanie uczniów jest bardzo uciążliwe dla mieszkańców, szczególnie pod oknami których znajduje się ta "palarnia". Warto by było, aby służby porządkowe zajrzały tam od czasu do czasu.

Wczoraj między godziną 20.00 a 21.00 wracając z garażu do domu zgubiłem kluczyk od samochodu. Jeśli ktoś Państwa znalazł na ul. Tatyzy, Armii Krajowej lub Szkolnej kluczyk z dopiętym czarno-pomarańczowym breloczkiem z logo BMW, proszę o jego przyniesienie do redakcji GOLDAP.INFO. Dla znalazcy przewidziałem nagrodę finansową. Z góry dziękuję za pomoc.

P. (nazwisko do wiadomości redakcji)

Gdy w całym regionie wszelkie służby publiczne stają na wysokości zadania i starają się przywrócić normalne funkcjonowanie mieszkańcom - są też i takie niechlubne przykłady, gdy osoba na stanowisku wójta gminy wykorzystuje je, aby celowo utrudniać życie mieszkańcom.

My, uczniowie klas IV-VI Szkoły Podstawowej im. Michała Kajki oraz I-III Samorządowego Gimnazjum w Grabowie włączyliśmy się do „Programu oczyszczania kraju z azbestu na lata 2009-2032". Podjęliśmy szereg działań służących rozpowszechnieniu kampanii na temat bezpiecznego usuwania azbestu z najbliższego otoczenia. W ramach akcji wykonaliśmy plakaty oraz ulotki informacyjne, które trafiły do społeczności lokalnej. Przekazaliśmy informacje dotyczące szkodliwości materiałów zawierających azbest oraz konieczności ich bezpiecznego usuwania mieszkańcom naszych wsi.

15 stycznia w Samorządowym Kolegium Odwoławczym w Olsztynie odbyła się moja rozprawa, dotycząca aktualizacji rocznej opłaty za użytkowanie wieczyste gruntu. Nie zgodziłam się z decyzją burmistrza Gołdapi, który w 2008 roku podniósł dla mnie tą opłatę czterokrotnie. Mieszkańców miasta w identycznej sytuacji jak moja jest wielu. W SKO złożonych zostało ponad 100 odwołań. Niektórzy po aktualizacji wartości działek muszą bowiem zapłacić nawet dziesięć razy więcej niż przed. Ci, którzy jeszcze nie byli na swoich rozprawach i liczą, że usłyszą uzasadnienie podniesienia wartości posiadanych nieruchomości oraz wynegocjują właściwe stawki opłat, będą rozczarowani jak ja. Niestety, pełnomocnik pana burmistrza nie zgadza się na negocjacje, „bo nie".

Powoli zbliża się ku końcowi czas świątecznej, zimowej sielanki. Jutro ostatni dzień wolnego będą mieli uczniowie. W poniedziałek do pracy wrócą też ci, którzy po wzięciu w zakładzie kilku dni wolnego odpoczywali na półmiesięcznym urlopie. Jak minęły Państwu święta, co przyniósł Mikołaj pod choinkę, jak przebiegała sylwestrowa zabawa? Zapraszamy do podzielenia się w komentarzach swoimi przeżyciami, życzeniami i marzeniami na 2010 rok. Przeżyjmy ostatnie dni wspólnie jeszcze raz!

Zapraszamy do przesyłania zdjęć z ciekawszych i ważnych dla Państwa momentów z ostatnich dni. Pokażcie, jak cieszyły się Wasze dzieci z prezentów czy też jak wyglądała sylwestrowa zabawa. Umieścimy je w tym temacie. Prosimy tylko dołączyć do nich krótki opis, co przedstawiają :) Zdjęcia należy wysyłać pod adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.. W przypadku wysyłania kilku fotografii, prosimy zrobić to pojedynczo, w osobnych e-mailach.

Czy władze lub służby miejskie Gołdapi mogłyby się zająć samochodami, które stoją i niszczeją na przyblokowych parkingach? Zajmują miejsca, które mogłyby być wykorzystywane przez innych kierowców. A tak, nie ma miejsc na parkingu i do tego brzydko to wygląda.