- 26-letni mieszkaniec powiatu gołdapskiego jest podejrzany o gwałt na suwalczance. Mężczyźnie grozi do 12 lat więzienia - mówi Ryszard Tomkiewicz, rzecznik prasowy suwalskiej prokuratury. - Poza gwałtem mężczyzna  jest podejrzany także o uprowadzenie swojej ofiary i doprowadzenie jej do innej czynności seksualnej.

Zdaniem śledczych, w czerwcu tego roku mężczyzna siłą wepchnął suwalczankę do auta i wywiózł ją poza miasto. Zagroził kobiecie, że jeśli będzie próbowała uciekać, użyje noża. Groził też,  że zabije ją i siebie, powodując wypadek. Potem miał ją zgwałcić. Z uwagi na dobro poszkodowanej, suwalska prokuratura nie udziela więcej informacji na ten temat.

Wiadomo, że poszkodowana i gwałciciel byli wcześniej parą. Kobieta została uprowadzona i zgwałcona po tym, jak rozstała się z Mieczysławem J. i zaczęła spotykać się z innym mężczyzną. Policja zatrzymała 26-latka niedługo po opisywanych zdarzeniach. Podczas przesłuchania przyznał się tylko do uprowadzenia suwalczanki.

Prokuratura zastosowała wobec Mieczysława J. poręczenie majątkowe, dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju.