Od rana na ulicach Gołdapi trwają policyjne działania kontrolno-represyjne pod nazwą „Zakaz zatrzymania i postoju". Jak wskazuje nazwa, funkcjonariusze zwracają baczną uwagę na niewłaściwie parkujących kierowców. Niestety, dzisiaj nie mogą oni liczyć na pobłażliwość i pouczenie.

- Kierowcy bardzo często lekceważą znaki zakazu parkowania i postoju - mówi Ryszard Antolak, naczelnik wydziału prewencji i ruchu drogowego gołdapskiej policji. - Stając w miejscach niedozwolonych zazwyczaj utrudniają ruch innym kierowcom lub pieszym.

Policjanci zwracają szczególną uwagę na osoby parkujące na zakazie, na przejściach dla pieszych lub tuż przy nich oraz w obrębie skrzyżowań. Mandat dostaną lub dostali między innymi ci kierowcy, którzy zaparkowali w ciągu dnia po południowej stronie Placu Zwycięstwa, pod byłym Domem Towarowym.

- Obowiązuje tu zakaz zatrzymania i postoju w godzinach od 7 do 15. Nie dotyczy on zaopatrzenia - podkreśla Ryszard Antolak. - Kierowcy niektórych aut mają za szybą włożoną informację, że zajmują się zaopatrzeniem. Jeśli jednak nie zajmują się w danym czasie załadunkiem lub rozładunkiem towaru, to parkując popełniają wykroczenie jak każdy inny tu parkujący.

Takie wykroczenie popełnił między innymi kierowca VW Sharana, który postawił samochód w pobliżu Ośrodka Pomocy Społecznej. Przez 2 godziny nikt nic do tego samochodu nie załadował, ani nie rozładował. Policjanci wykonali dokumentację fotograficzną i w najbliższym czasie poproszą właściciela auta o złożenie wyjaśnień w tej sprawie.

Podczas akcji policjanci zwracali też uwagę na zachowania pieszych. Jak zapewnia Ryszard Antolak, podobne działania będą prowadzone znacznie częściej niż w ubiegłym miesiącach.