W miniony piątek najmłodsi członkowie grabowskiej społeczności szkolnej wybrali się na niezwykłą wycieczkę. Dzięki uprzejmości dziadka jednej z koleżanek, Ryszarda Surwiłły, odwiedzili fermę owczą w Kowalkach.

Ogromna przestrzeń owczarni wyzwoliła żywiołowość naszych pociech, które biegały od zagrody do zagrody. Z wielkim zainteresowaniem obserwowały zwierzęta. Mogły podglądać najmłodsze jagnięta z matkami. Chętnie głaskały małe owieczki, a nawet brały je na rączki. Uśmiechy na twarzach dzieci i ich zaciekawienie udowodniły, że nie był to czas stracony. Nie tylko typowe zajęcia w szkole uczą i bawią najmłodszych. Sześciolatki, pięciolatki oraz grupa trzy-, czterolatków miały okazje naocznie obcować z naturą, co zapewne na dłużej pozostanie im w pamięci.

Cieszymy się, że rodzice i dziadkowie naszych podopiecznych również angażują się w ich edukację i wychowanie.

 

Jesteśmy na Google News - obserwuj nas!