W stolicy Alzacji w ostatnim tygodniu kwietnia obradowało Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy, najstarszej organizacji na naszym kontynencie, obejmującej 47 państw. Zajmuje się ona przede wszystkim ochroną praw człowieka i rozwojem demokracji. Głównymi tematami obrad były: konsekwencje światowego kryzysu ekonomicznego, reforma Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, konflikt rosyjsko-gruziński, sytuacja na Białorusi, w Bułgarii oraz w Bośni i Hercegowinie, a także kwestie migracji i zmian klimatycznych.

Tradycyjnie na zgromadzenia przyjechali czołowi politycy, którzy odpowiadali "na żywo" na pytania deputowanych. We wtorek 27 kwietnia głos zabierał nowo wybrany prezydent Ukrainy Wiktor Janukowicz, zaś w czwartek 29 kwietnia minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow. Po jego wystąpieniu głos zabrał wiceprzewodniczący polskiej delegacji, prof. Tadeusz Iwiński. Wskazał na pozytywne oznaki polepszenia stosunków polsko-rosyjskich po tragicznej katastrofie samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem, poruszył sprawę otwarcia całego Obwodu Kaliningradzkiego w ruchu przygranicznym z Warmią i Mazurami oraz wyraził opinię o konieczności zintensyfikowania wzajemnych kontaktów międzyludzkich, szczególnie przedstawicieli młodego pokolenia. W odpowiedzi minister Ławrow w pełni poparł ideę szerokiej wymiany młodzieży Polski i Rosji oraz zapowiedział przekazanie tego wniosku swoim kolegom z rządu. Co do możliwości odblokowania granicy polsko-rosyjskiej Ławrow potwierdził gotowość Rosji otwarcia całego Obwodu Kaliningradzkiego (łącznie z jego stolicą) dla przybyszów z przygranicznych rejonów Polski i Litwy. W istocie decyzja spoczywa obecnie w rękach Unii Europejskiej, gdyż Bruksela - zgodnie z porozumieniami z Schengen - mały ruch przygraniczny ogranicza do obszaru o promieniu 30 km od granicy. W tym przypadku wyłączałoby to Kaliningrad i tworzyło rozwiązanie nie do przyjęcia. Polska, Rosja i Litwa winny zabiegać w siedzibie UE o przyjęcie nadzwyczajnego rozwiązania, gdyż sytuacja enklawy kaliningradzkiej jest wyjątkowa. Iwiński przypomniał też, że cała, 210-kilometrowa granica Polski z Federacją Rosyjską, to granica województwa warmińsko-mazurskiego z Obwodem Kaliningradzkim. Obecnie funkcjonują na niej tylko trzy przejścia drogowe i jedno kolejowe. Wskutek kłopotów z uzyskaniem wiz oraz ich wysoką ceną, ta granica pozostaje obecnie pół-martwa, ze szkodą dla społeczności obu państw.