W sobotę około godziny 18 czasu lokalnego (15.30 czasu polskiego), 20km od bazy Warrior, ostrzelany został polsko-afgański patrol. W wyniku ataku rebeliantów rannych zostało trzech żołnierzy. Na miejscu udzielono im pierwszej pomocy. Następnie zostali przetransportowani helikopterem do bazy w Ghazni.

Dwoje poszkodowanych, to żołnierze z 15 Gołdapskiego Pułku Przeciwlotniczego. Niestety, jeden z nich w wyniku odniesionego urazu nogi zostanie inwalidą na całe życie.

- Najbardziej poszkodowany żołnierz po udzieleniu pomocy w szpitalu w Ghazni został przetransportowany do szpitala koalicyjnego w Bagram, ok. 60km od Kabulu - mówi mjr Mirosław Ochyra z Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych. - Szpital ten zapewnia opiekę swoim pacjentom na najwyższym, światowym poziomie.

W tej chwili poszkodowany Gołdapianin przebywa już w szpitalu w bazie w Rammstein (RFN). Jak dodaje mjr Mirosław Ochyra, gdy stan zdrowia rannego pozwoli, zostanie przetransportowany do szpitala w Polsce.

W stałym kontakcie z rodziną poszkodowanego oraz z łącznikiem w bazie w Rammstein jest dowództwo gołdapskiej jednostki.

- Nie jest wykluczone, że zorganizujemy w Niemczech spotkanie rodziny z naszym żołnierzem - mówi kpt. Artur Święcki, rzecznik prasowy dowódcy pułku. - Wszystko zależy jednak od jego stanu zdrowia.

Pozostali dwaj ranni żołnierze (w tym drugi z gołdapskiego pułku) najprawdopodobniej wrócą do służby i dokończą swój udział w VII zmianie Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie.