Od VII zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie żołnierze i przełożeni wybierają co tydzień spośród siebie osobę, która otrzymuje tytuł „Żołnierza tygodnia". 21 maja został nim sierż. Jacek Chomiczewski, który służy w 15 Gołdapskim Pułku Przeciwlotniczym na stanowisku elektromechanika.

Jednostka Wojskowa 4808 jest jego miejscem pracy od 19 lat, czyli od początku służby. Gołdapianin jest doświadczonym żołnierzem. W Afganistanie jest już po raz drugi, wcześniej służył także w Iraku. Choć to kolejna misja, za każdym razem tęskni za bliskimi. Pamięta o rodzinie. W Gołdapi czekają na niego żona Marzanna i córki: trzyletnia Ania oraz dziewięcioletnia Marta. Co stanowi dla niego największe wyzwanie podczas misji?


fot. PKW Afganistan

- Wyzwania? Chyba bardziej trudność, którą jest właśnie rozłąka z bliskimi i tęsknota za nimi - mówi Jacek Chomiczewski. - To jednak sprawa osobista, która nie może rzutować na jakość wykonywanej pracy.

Gołdapianin jest cenionym żołnierzem. Koledzy i dowództwo widzą jego pracowitość, wytrwałość w dążeniu do celu, dbałość o ludzi i sprzęt, a także odwagę i roztropność.


fot. PKW Afganistan

- Ten facet ma wiele wspaniałych cech - twierdzą zgodnie koledzy. - Jest fachowy, zdecydowany i sumienny. Na dodatek ma dużą wiedzę specjalistyczną i wiele w życiu widział.

„Chomik", jak nazywają go koledzy ze zgrupowania bojowego Bravo, zawsze jest otwarty i gotowy do dzielenia się swoją wiedzą. To cierpliwy i ciepły człowiek.

- Sierż. Jacek Chomiczewski to profesjonalista w każdym calu, a jednocześnie życiowo mądry człowiek - uważa jego dowódca, kpt. Zbigniew Gabryś. - Szanuję go za ogromne zaangażowanie w to, co robi. Swoje zadania zawsze wykonuje na najwyższym poziomie i nie będzie w tym przesady, jeśli powiem, że ponadprzeciętnie. Co więcej, ma duże zdolności przywódcze i umie pociągnąć ludzi za sobą.

Sam „Chomik" jest osobą niezwykle skromną, niechętnie mówi o sobie. Jest jednak świadom swoich umiejętności i doświadczenia.

Tydzień wcześniej, 13 maja, „Żołnierzem tygodnia" został pochodzący z Orzysza i służący w Gołdapi st. szer. Adam Masłowski. W Afganistanie pełni służbę na stanowisku strzelca w załodze desantu rosomaka. Dlaczego wyjechał na misję?

- Jestem tu, bo jestem żołnierzem - mówi Adam Masłowski. - Muszę się sprawdzić. Można się bać, ale warto podejmować wyzwanie. Misja to nie jest łatwa sprawa, ale jednocześnie cenne zawodowe i życiowe doświadczenie.


fot. PKW Afganistan

W codziennej służbie wyróżnia go pracowitość i solidność w wykonywaniu zadań. Jego koledzy twierdzą, że to szczery i uczciwy chłopak, sprawdza się w działaniu, myśli i dba o innych.


fot. PKW Afganistan

- St. szer. Adam Masłowski sumienny i odpowiedzialny chłopak - mówi dowódca desantu o swoim żołnierzu. - Przeszedł już pomyślnie kilka bojowych sprawdzianów. Można na niego liczyć.


fot. PKW Afganistan

Tytuł „Żołnierza tygodnia" otrzymały dotychczas 4 osoby. Pierwszą wyróżnioną (29/04) była kpr. Irena Paździor z Lublina, która od 4 lat służy 1 Warszawskiej Brygadzie Pancernej na stanowisku dowódca drużyny ochrony. 7 maja wyróżniony został zaś plut. Marcin Pierzakowski z Sieradza.